Skąd mam wiedzieć czy osiągnęłam sukces?

Masz cały czas wrażenie że nic nie osiągnęłaś? Że do niczego się nie nadajesz? Jeżeli tak twierdzisz to przeczytaj ten wpis! 

Żyjemy w bardzo zabieganym świecie. Ciągle ktoś wywiera na nas presję. My czujemy się w obowiązku zdołać tym wszystkim zadaniom. Uczniowie słyszą, że mogli bardziej się postarać, a pracownicy, że mogli lepiej wykonać projekt. Na pewno każdy kiedyś się z tym spotkał. Cały czas gdzieś biegniemy sami nie wiedząc dokąd. Zmierzamy do celu, który wydaje się nam być cały czas odległy. Mamy wrażenie, że coś możemy zrobić lepiej, dokładniej. Ja od pewnego czasu się nad tym zastanawiam, ponieważ mam wrażenie, że nie uczę się wystarczająco dobrze Choć jak na liceum mam dobre oceny. Co jest powodem tego? Moim zdaniem to presja że strony otoczenia. Chcę Ci powiedzieć, że wszytko robisz wspaniałe i że już osiagnęłaś sukces. Zdziwiona? Tak wiem co mówię. Poznaj teorię sukcesu. Teoria mówi, że jeżeli wykonała coś w 60%-80% to osiągnęłaś sukces. I w tym tkwi cała tejmnica. Człowiek nie jest robotem. Jak o tym się dowiedziałam, od razu mi ułożyło. Wreszcie doceniam siebie! Widzę granicę sukcesu. Czuję się zadowolona z siebie. Gdy coś osiagasz w 90% to jest granica wzmożonego wysiłku. To znaczy, że musiałaś wszytko odłożyć na bok, aby tym się zająć. A na dłuższą metę, nie wytrzymasz fizycznie i psychicznie. Więc cbadz zadowolona z siebie, bo już osiagnęłaś sukces! 

20 thoughts on “Skąd mam wiedzieć czy osiągnęłam sukces?

  1. Najważniejsze w tym wszystkim, to nigdy nie zapominać o sobie i wszystkie obowiązki wykonywać tak jak potrafimy najlepiej. Poddawanie się presji otoczenia nie ma jakiegokolwiek sensu, ponieważ tylko my sami jesteśmy w stanie stwierdzić co jest dla nas najlepsze 🙂

  2. Ja mam słoiczek sukcesów, by nie zapomnieć o nich 🙂 za dużo od siebie teraz wymagamy, od razu chcemy być na poziomie pro. A to często te małe sukcesiki składają się na te wielkie

  3. Ja uważam, że osiągnęłam sukces, gdy udaje mi się zrealizować cele, które sobie zaplanowałam 🙂 Warto się cieszyć z małych osiągnięć, a będzie łatwiej zdobywać kolejne sukcesy 🙂

  4. Wiem, co miałaś na myśli, pisząc tego posta i częściowo się z nim zgadzam. Jednak uważam, że jeśli faktycznie chce się osiągnąć sukces (w całym tym słowa znaczeniu) w danej dziedzinie — trzeba być gotowym na poświęcenia. Nie twierdzę, że powinno poświęcić się zdrowie czy rodzinę. Nic samo nie przychodzi, na wszystko trzeba zapracować. Natomiast jest jeszcze jedna ważna rzecz — jeśli dąży się do sukcesu w swojej dziedzinie — swoim hobby — to te poświęcenia i trudy są mimo wszystko słodsze 🙂 A im większy wysiłek włożony w drogę do celu, tym smaczniejszy ten sukces 🙂

    1. Tak, jeżeli nam na czymś bardzo zależy to powinniśmy iść do celu😃 ale jeżeli jest to presja otoczenia i ciągle wymuszanie na kimś że może coś zrobić lepiej to już nie jest to miłe . Zapraszam do stałej obserwacji bloga ❤️

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *