Jak zacząć cieszyć się życiem i nie patrzeć w przyszłość?

Cześć kochani!

Ostatnio zauważyłam,że sporo osób ma problem z ciągłym zamartwianiem się. Martwimy się o wszystko: czy zdążę z projektem na czas? Co ja zrobię jak nie zdam? A jak zachoruję, co wtedy z dziećmi? Jaką mam szkołę wybrać? A co jeśli się nie dostanę? Znajome? To tylko kilka pytań, które kłębią się w naszej głowie. Czasami nie jesteśmy w stanie nawet wyłapać tego, że wciąż o coś się martwimy. Chcę Wam przekazać,że takie, nawet nie świadome myślenie o przyszłości może nas wykończyć. Po prostu zabiera energię! Jeżeli jesteś chronicznie zmęczony, lub nie możesz zasnąć to prawdopodobnie za dużo się zastanawiasz. Te myśli zjadają od środka.Można je porównać do małych szkodników. Czasami można odczuwać dziwny lęk i wtedy zadajemy sobie pytanie: Dlaczego się boję,przecież wszystko w moim życiu się układa? To właśnie te myśli zakłócają nasz spokój.

Co zrobić, aby się nie zamartwiać i żyć teraźniejszością?

Rozwiązanie jest bardzo proste i nic nie kosztuje. To tak zwana „uważność”. Czyli skupianie się na tym co jest tu i teraz. Jeżeli rozpamiętujesz przeszłość lub martwisz się przyszłością to już nie żyjesz! Może to drastyczne lecz prawdziwe, ponieważ ciągle jesteś w jakiejś fantastycznej przyszłości, której jeszcze nie ma.Twój mózg przestaje rozumieć co się dzieje, bo Ty jesteś w innym świecie, a on,czyli mózg nie może tam działać, bo tego nie ma!

Aby trenować „uważność” należy zadawać sobie codziennie kilka razy dziennie 5 pytań: Co widzę? Jaki zapach czuję? Co dotykam? Czy jest mi ciepło? Co słyszę

Będziecie bardzo zaskoczeni efektami, ponieważ zaczniecie doceniać życie i widzieć to co wcześniej było dla Was nie widoczne. A co najważniejsze będziecie żyli w teraźniejszości. Zachęcam do codziennego treningu „uważności” Powodzenia 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *